|
bez nadziei, ze szczęściem
Czekał na nią pod szkołą.
Nie spodziewała się tego; dawno temu przestała już o tym wogóle marzyć.
Wpadła w jego ramiona i w tej jednej chwili cały świat przestał istnieć; nie było już szkoły, klasówek, nauki, zbliżającej się matury.
Nie było jej i jego.
Byli oni.
Wreszcie razem.
Zabrał jej plecak, wziął ją za rękę i pociągnął w stronę parku.
Był tu zaledwie trzeci raz w życiu, ale bez problemu trafił na "ich" ławkę.
Znów było jak kiedyś.
Sami, we dwoje, cieszyli się sobą.
Trzymajac się za rękę siedzieli za zamarzniętej ławce.
Było im ciepło.
Jej oczy ze szczęścia błyszczały jak gwiazdy w bezchmurną, czarną noc.
Już nie musi dłużej czekać..
...Zadzwonił budzik każąc jej powitać kolejny dzień...
bliskość na odległość 2005-02-10 15:30:53
skomentuj (6)
|
|
analiza
uczuć...- przekrój myśli.
Księga Gości
blog.pl
Wykonała
Madi
dla
kasieńki
|