na dobre i na złe?



Dlaczego tak łatwo jest nienawidzić?
Dlaczego tak cholernie łatwo jest się na kimś zawieść?
Dlaczego ludzie wiedząc i znając nas, wciąż nas ranią?
Nieumyślnie?
Dlaczego łzy, strach czy prośby czasem nic nie znaczą?, dlaczego wydają się być głuche?, niewypowiedziane, niewypłakane?
Dlaczego niektórzy mogą zasnąć, gdy ktoś obok płacze i potrzebuje zwykłego pocieszenia?
Dlaczego ludzie mogą spać, gdy innym wali się świat?
Dlaczego ludzie pełni miłości, dobroci, chęci, tak często cierpią?, dlaczego tak rzadko ktoś ich docenia a potem o tym zapomina?
Czy na tym właśnie polega życie?
Na tym polega dorosłe życie?
Na tym, by nauczyć się żyć samemu będąc z kimś?
Na tym by cierpieć w samotności i tulić twarz w poduszkę wyobrażając sobie ciało osoby, która jest tuż obok?
Czy przytulenie kochanej osoby, która tego potrzebuje i wciąż za tym tęskni jest takie odrażające?, ciężkie?, trudne?
„być na dobre i na złe” – to nie znaczy odwracać się plecami gdy nie jest się w nastroju.
To oznacza być zawsze blisko, twarzą w twarz, wbrew wszystkim i wszystkiemu.
Zawsze.
(...)
Po raz kolejny odkręciła szklaną butelkę wypełnioną szklistym, bezbarwnym alkoholowym płynem, by sączyć z niej siłę na to, by zasnąć...


bliskość na odległość 2005-01-22 02:39:12
skomentuj (5)

 

 

 

 

 


analiza uczuć...- przekrój myśli.

Księga Gości




blog.pl

 

Wykonała Madi

dla kasieńki